clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Unijna rada dla Kijowa: Najpierw reformy

Johannes Hahn, komisarz ds. polityki sąsiedztwa. Fot. Bundesministerium für Wissenschaft und Forschung (Österreich), B. Loebell/ lic.  Attribution 3.0 Unported (CC BY 3.0)
Johannes Hahn, komisarz ds. polityki sąsiedztwa. Fot. Bundesministerium für Wissenschaft und Forschung (Österreich), B. Loebell/ lic. Attribution 3.0 Unported (CC BY 3.0)

Umowa stowarzyszeniowa, którą UE zawarła z Ukrainą, raczej nie będzie ostatnim rozdziałem w naszych relacjach - mówi „Rzeczpospolitej” Johannes Hahn, komisarz ds. polityki sąsiedztwa.

"Rzeczpospolita": Prezydent Poroszenko chce za pięć lat złożyć formalny wniosek o przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej. Jak na to zareaguje Rada UE?

Johannes Hahn:
Poroszenko powiedział także dwie inne rzeczy. Po pierwsze, że w odpowiednim momencie samo ukraińskie społeczeństwo zdecyduje, czy rzeczywiście chce przystąpić do Unii. A po wtóre, że należy najpierw przeprowadzić wiele reform, aby ukraiński wniosek był traktowany poważnie. Takie jest nasze podejście.

Tak ważne kraje, jak Niemcy i Francja póki co wykluczają jednak przyjęcie Ukrainy do Unii. Czy nie byłoby uczciwej z góry powiedzieć to Ukraińcom?

Na razie rzeczywiście nie jest to bardzo prawdopodobne. Ale trzeba od czegoś zacząć! Teraz ważne jest aby Ukraina skupiła się na reformach politycznych i społecznych, oczywiście mając nasze silne wsparcie. Ale co do zasady, Ukraina jest krajem europejskim i ma pełne prawo mieć europejskie ambicje, które my uznajemy. Pogłębiona umowa stowarzyszeniowa, którą Unia zawarła z Ukrainą, raczej nie będzie ostatnim rozdziałem w naszych relacjach.

Mówimy o perspektywie 20-30 lat?

Nie mogę i nie chcę określać tutaj jakichkolwiek ram czasowych. Prawda jest taka, że nie wiemy co może nam przynieść przyszłość. Dziś wolę zresztą mówić o procesie a nie o negocjacjach. Weźmy przykład walki z korupcją: Ukraina zaczęła przyjmować odpowiednie ustawy, ale teraz będzie musiała przez kilka lat udowodnić, że skutecznie wprowadza je w życie. I dopiero potem będziemy mogli ocenić, na ile w tym obszarze jest gotowa. Jest też problem akceptacji Ukrainy w samej UE. Wielu obywateli państw Unii jest przeciwnych dalszemu poszerzaniu wspólnoty bo uważają, że nowi członkowie to dodatkowe koszty. Dlatego Ukraina będzie musiała udowodnić, że jej aspiracje nie będą dla Unii dodatkowym obciążeniem, ale atutem. Komisja Europejska będzie wspierać Kijów we wdrażaniu kolejnych reform obejmujących takie obszary jak rządy prawa, administracja publiczna i – co oczywiste – zrównoważony rozwój gospodarczy. Aby uzyskać to ostatnie Ukraina musi stać się atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów.

Jędrzej Bielecki, Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/13,1173332-Johannes-Hahn--Unijna-rada-dla-Kijowa--Najpierw-reformy.html
Tags: reformy, ukraina, unia europejska
Subscribe

Comments for this post were disabled by the author