clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Kaliningrad bez wiz

Kaliningrad dla Trójmiasta bez wiz. Bruksela jest "na tak"

Maciej Sandecki
01.08.2011 aktualizacja: 2011-07-31 23:11

Koncert Lady Gaga w Ergo Arenie - wśród uczestników było wielu obywateli Federacji Rosyjskiej
Koncert Lady Gaga w Ergo Arenie - wśród uczestników było wielu obywateli Federacji Rosyjskiej
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
 

Prawdopodobnie już od przyszłego roku mieszkańcy Trójmiasta, Elbląga oraz okolicznych powiatów będą mogli podróżować do obwodu kaliningradzkiego bez wiz. - Nasze sąsiedztwo w końcu zaczyna wyglądać normalnie - cieszą się samorządowcy i biznesmeni.

Pociąg do Kalinigradu na dworcu w Malborku
Fot. Kamil Gozdan / AG
Pociąg do Kalinigradu na dworcu w Malborku
 
Komisja Europejska ogłosiła w piątek, że zgadza się objąć małym ruchem granicznym cały obwód kaliningradzki oraz analogiczny obszar po stronie polskiej. Rosja, Polska i Litwa wspólnie wystąpiły z takim wnioskiem do Komisji już półtora roku temu. Sprawa nie była prosta, ponieważ zgodnie z unijnymi przepisami, małym ruchem granicznym można objąć jedynie pas terenu położony 30 kilometrów od granicy. Gdyby sztywno trzymać się tego przepisu, strefa małego ruchu nie objęłaby mieszkańców największych przygranicznych miast - Elbląga po stronie polskiej i Kaliningradu po stronie rosyjskiej. Urzędnicy z Brukseli zgodzili się w tym przypadku zrobić wyjątek. W piątkowym komunikacie napisali: "Obwód kaliningradzki ma zupełnie wyjątkowe położenie geograficzne. To stosunkowo mały obszar, otoczony przez dwa kraje Unii - Polskę i Litwę. Jego całe terytorium ma charakter obszaru granicznego. Aby uniknąć izolacji Kaliningradu od jego bezpośrednich sąsiadów, należy ułatwić podróżowanie jego mieszkańcom. Większość krajów UE popiera takie rozwiązanie, pod warunkiem że nie będzie żadnych dyskusji na temat ogólnej definicji obszaru przygranicznego i że będzie to wyjątkowe rozwiązanie wyłącznie na rzecz obwodu kaliningradzkiego".

Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej mały ruch graniczny ma więc objąć cały obwód kaliningradzki, całą Litwę, a po stronie polskiej: Gdańsk, Sopot, Gdynię, Elbląg, Olsztyn oraz powiaty: pucki, gdański, nowodworski, malborski, elbląski, braniewski, lidzbarski, bartoszycki, olsztyński, kętrzyński, mrągowski, węgorzewski, giżycki, gołdapski, olecki. Z decyzji tej cieszą się wszyscy samorządowcy.

- To bardzo dobra wiadomość - stwierdza prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Wielu Rosjan przyjeżdża do Trójmiasta, choćby na koncerty w Ergo Arenie. Teraz będzie ich tu jeszcze więcej, co z pewnością korzystnie odczuje nasza branża turystyczna, a nam wszystkim pozwoli lepiej poznać najbliższych sąsiadów.

Najbardziej z piątkowej decyzji cieszy się burmistrz 20-tysięcznego Braniewa, które leży tuż przy granicy z Rosją.

- Spełnia się to, o co zabiegałem z innymi samorządowcami od lat - mówi burmistrz Henryk Mroziński. - Już kilka lat temu wysłaliśmy pismo w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski i Rosji. Podpisali się pod nim burmistrzowie, wójtowie z naszego powiatu i samorządowcy z obwodu kaliningradzkiego. Dla nas to bardzo ważna sprawa. Wszyscy dobrze pamiętamy, jaki był ruch, zanim Polska i Rosja wprowadziły wizy i inne ograniczenia na granicy. To były złote czasy! Rynek w Braniewie pełen był Rosjan, handlowano wszystkim, cały region jeździł na tańszej rosyjskiej benzynie. A oni przyjeżdżali za to do nas po żywność, szczególnie mięso, które u nas jest tańsze. Kupowali też dużo mebli. Po wprowadzeniu wiz wszystko upadło.

Burmistrz zdradza, że prasowe informacje o możliwości wprowadzenia małego ruchu granicznego sprawiły, że trzy firmy postanowiły wybudować w Braniewie hipermarkety. - Przy wysokim bezrobociu to szansa dla tysięcy rodzin - dodaje.

Z decyzji cieszy się też Elbląg, którego władze od lat szanse na rozwój miasta upatrują w ściślejszych kontaktach z Rosjanami. Za unijne pieniądze wybudowano nowoczesny port, terminal pasażerski. Samorządowcy zaangażowali się również w odbudowę drogi ekspresowej S22, tzw. berlinki, biegnącej do granicy z Rosją. Radości nie kryje także Jerzy Latała, prezes Żeglugi Gdańskiej, której statki pasażerskie pływają z Trójmiasta do obwodu kaliningradzkiego: - Doskonała wiadomość! W końcu nasze sąsiedzkie stosunki zaczynają być normalne. Cieszę się, że ta decyzja zapadła teraz, bo liczę, że dzięki temu wielu Rosjan popłynie naszymi statkami do Trójmiasta na Euro 2012.

Decyzja Komisji Europejskiej sprawy niestety nie kończy. Teraz nad jej propozycją będą pracowały grupy robocze w radzie UE oraz komisje w Parlamencie Europejskim. Kiedy osiągną porozumienie, Polska i Rosja będą mogły podpisać stosowną umowę. Zdaniem ekspertów procedury potrwają kilka miesięcy, a umowa zacznie obowiązywać od nowego roku. Umowa o małym ruchu granicznym oznacza, że mieszkańcy strefy przygranicznej z obu państw mogą regularnie przekraczać granicę i przebywać w strefie przygranicznej drugiego państwa. Wyjazdy mogą odbywać się ze względów społecznych, kulturalnych, rodzinnych lub "uzasadnionych powodów ekonomicznych". Mieszkańcy strefy mogą wystąpić o specjalne zezwolenie na wielokrotne przekraczanie granicy, które przypomina dowód osobisty.
Subscribe

Comments for this post were disabled by the author