clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Gubernator z Kaliningradu na zakupy jeździ do Polski

Sam gubernator Obwodu Kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow przyznał, że po lekarstwa jeździ do Polski.




W naszych sklepach jest drogo? Nie mówcie tego kaliningradczykom. Ulubioną rozrywką tamtejszych mediów staje się porównywanie cen w Obwodzie i w Polsce. Czego by jednak nie porównywali, zawsze okazuje się, że dużo taniej jest w naszym kraju.
Kilka tygodni temu "Gazeta Wyborcza Trójmiasto" przeprowadziła porównanie cen na produkty spożywcze w gdańskim Carrefourze i kaliningradzkim supermarkecie Wiktoria. Niekorzystne dla Kaliningradu wyniki szybko dotarły do naszych sąsiadów i wywołały gorącą dyskusję na ulicach, forach internetowych i wśród polityków. Największy portal informacyjny Kaliningrad.ru poszedł za ciosem i porównał ceny w Kaliningradzie i w Gdańsku w dwóch kolejnych segmentach. Kaliningradzcy dziennikarze porównali ceny towarów dziecięcych i popularnych leków. Podobnie jak w przypadku porównania "Gazety" cen produktów spożywczych liczby pozostają nieubłagane dla rosyjskich handlowców. Chociaż portal nie podaje nazw sklepów ani aptek, w których przeprowadził porównanie, wynik jest jednoznaczny - w Polsce jest dużo taniej.

W przypadku artykułów dziecięcych dziennikarze Kaliningrad.ru podkreślają, że porównanie zostało przeprowadzone w dużych i popularnych sieciach specjalizujących się w tej kategorii produktów. Nie brali pod uwagę towarów najtańszych, lecz te najpopularniejszych producentów. W koszyku znalazło się 21 produktów, między innymi pieluchy, wanienka, nocnik, łóżeczko, wózek, kosmetyki dla dzieci, butelki, ubrania i przeciery. Efekt? W Kaliningradzie suma na rachunku wyniosła w przeliczeniu na złotówki ok. 2002 zł. Za ten sam zestaw produktów w Gdańsku trzeba zapłacić 1388 zł. Różnica wynosi więc ok. 30 procent.


Jeszcze gorzej dla mieszkańców Kaliningradu sytuacja wygląda w przypadku leków. W zestawieniu portalu Kaliningrad.ru znalazły się przede wszystkim preparaty dostępne bez recepty, ale w przypadku kilku leków na receptę okazuje się, że przy stuprocentowej odpłatności za lek w polskiej aptece wciąż jest taniej niż w Kaliningradzie, gdzie odpowiedniki można kupić bez zalecenia lekarza.

W kolejnych rubrykach: substancja czynna, nazwa rosyjska, nazwa polska, uwagi, ceny w Kaliningradzie (w rublach), ceny w Gdańsku (też w rublach - 1 rubel to ok. 10 groszy).


Cena 20 leków, opartych na tej samej substancji czynnej w tej samej dawce, w Kaliningradzie wyniosła w przeliczeniu ok. 562 zł, w Gdańsku - 342 zł. Lekarstwa w Gdańsku są więc średnio o 40 procent tańsze. Dodatkowo portal podaje trzy przykłady leków, w przypadku których różnica w cenie między Kaliningradem i Gdańskiem może być nawet kilkukrotna!



Kaliningrad.ru zapowiada porównanie cen na kolejne kategorie produktów, bo w tej chwili to najgorętszy temat u naszych rosyjskich sąsiadów. Sam gubernator Obwodu Kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow przyznał, że po lekarstwa jeździ do Polski. Po chwili sprostował, że lek, którego potrzebuje, nie jest dostępny w Kaliningradzie. Mieszkańcy Obwodu zrozumieli jednak tę deklarację jako zachętę najwyższych władz, by robić tanie zakupy w Polsce.
Tags: ceny, gospodarka, polska, rosja
Subscribe

Comments for this post were disabled by the author