clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Irańskie uczelnie nie dla kobiet

Irańskie uczelnie nie dla kobiet

...

Mateusz Szaniewski 2012-08-21

Anglistyki, księgowości, fizyki, matematyki i kilkudziesięciu innych kierunków studiów nie będą już mogły studiować młode Iranki. - W ogóle nie potrzebujemy studentek, bo i tak nikt ich nie chce zatrudniać - tłumaczy rektor jednej z 36. uczelni, które wprowadziły kierunki studiów tylko dla mężczyzn

Zmiany na uczelniach nie zostały nigdzie wcześniej ogłoszone, nie było nad nimi żadnej debaty. Kandydaci - mężczyźni i kobiety - jak co roku napisali egzaminy wstępne na studia. Dopiero, kiedy przyszły wyniki okazało się, że na 77. różnych kierunków na 36. uczelniach przyjęci zostaną tylko chłopcy. "Jednopłciowe" kierunki są przeróżne: literatura angielska, zarządzanie hotelami, archeologia, fizyka nuklearna, zarządzanie biznesem czy większość studiów związanych z wydobyciem ropy naftowej.

Oficjalnie zmiany to indywidualna decyzja każdej z uczelni. Nie ma jednego spisu męskich kierunków, władze każdego uniwersytetu same o tym decydują. I tak np. Uniwersytet Przemysłu Naftowego w ogóle nie będzie przyjmował kobiet. Z kolei Uniwersytet Teherański, najstarsza uczelnia w kraju, zdecydował, że m.in. leśnictwo, górnictwo, inżynieria czy matematyka to dziedziny tylko dla mężczyzn.

- Niektóre branże nie są zgodne z naturą kobiet, bo wymagana jest w nich ciężka praca. Nasze doświadczenia pokazują, że kobiety nie są po nich aktywne zawodowo, nawet jeśli skończą szkołę - tłumaczy Seyed Abolfazl Hassani z ministerstwa nauki. Wtórują mu włodarze innych uczelni, którzy przekonują, że pracodawcy i tak nie chcą zatrudniać kobiet.

Nieoficjalnie pojawiają się też inne przyczyny restrykcyjnych zmian. Mówi się, np. o zbyt małej liczbie żeńskich akademików czy o problemach z segregacją płciową w salach wykładowych. - To ze strachu przed wykształconymi, silnymi kobietami, które są świadome swoich praw i sfrustrowane dyskryminacją. Takie kobiety są wyzwaniem dla społeczeństwa, w którym mężczyzna jest żywicielem i głową rodziny. Rząd prezydenta Mahmuda Ahmadinedżada sądzi, że przez restrykcje uda mu się zniechęcić kobiety przed dążeniem do wykształcenia - tłumaczy Haleh Esfandiari, dyrektorka programu bliskowschodniego w Międzynarodowym Centrum Naukowym Woodrowa Wilsona.

Zmiany to wyraźny krok wstecz w stosunku do reform, jakie zachodzą w Iranie od czasu rewolucji z 1979 r. Przez ostatnie trzy dekady kobiety zyskiwały na tamtejszych uczelniach coraz silniejszą pozycję. Według wyliczeń UNESCO ok. dwóch trzecich studentów to właśnie kobiety. Najwięcej jest ich na kierunkach ścisłych - prawie 70 proc.

W obronie studentek stanęła Shirin Ebadi, irańska obrończyni praw człowieka i laureatka pokojowego Nobla z 2003 r. Prawniczka napisała otwarty list do sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna i Navi Pilay, wysokiej komisarz ds. praw człowieka, w którym zażądała, żeby ONZ zajęło się zwalczaniem dyskryminacji ruchu feministycznego. - To część polityki rządu, który próbuje wepchnąć kobiety z powrotem do domów, bo nie może znieść ich obecności w życiu publicznym. Chodzi o to, żeby przestały się sprzeciwiać i żądać swoich praw - pisała Ebadi.

Niedoszłym studentkom pozostaje gorzkie pocieszenie, że nie tylko one są dyskryminowane w tegorocznej rekrutacji. Mężczyźni nie mogą już studiować pielęgniarstwa.

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl - http://wyborcza.pl/0,0.html © Agora SA

Tags: iran, islam
Subscribe
Comments for this post were disabled by the author