clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Polski eksport w 2012 roku




lez, pat 2012-07-13,

Do końca maja wyeksportowaliśmy towary za 57 mld euro. To wciąż nieco więcej niż przed rokiem, choć sytuacja naszych partnerów handlowych jest coraz bardziej marna.

Czkawką odbija się nam pogorszenie koniunktury w państwach strefy euro. Nasza sprzedaż zagraniczna rośnie już w zasadzie tylko dzięki Rosji, Ukrainie, Białorusi. W ubiegłym roku eksport wyniósł ponad 135 mld euro i wciąż rósł w bardzo przyzwoitym tempie. Ale do końca maja tego roku sprzedaż zagraniczna była warta 57 mld euro, o 2,2 proc. więcej niż w tym samym okresie 2011 roku.

To z jednej strony wciąż dobra wiadomość, bo eksport rośnie, ale z drugiej wiadome jest, że tego niewielkiego plusika nie da się utrzymać dłużej niż przez kilka miesięcy.

Wciąż największy udział w handlu z Polską mają kraje Unii Europejskiej. Jednak gdy przyjrzeć się bardziej szczegółowym danym GUS, okaże się, że to nie bogate kraje Zachodu napędzają nasz eksport, ale biedniejsza część UE i Europa Środkowo-Wschodnia. Tu GUS zalicza m.in. Rosję, Ukrainę i Białoruś (nie kraje UE).

Do strefy euro trafiły towary za 30,2 mld euro. To o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Eksport do całej Unii był na poziomie ubiegłorocznym, a do krajów ESW wzrósł o ponad jedną piątą. Choć trzeba przyznać, że wartość wysyłanych tam towarów jest znacznie niższa - 5,1 mld euro. Sama Rosja "wypracowała" 2,9 mld euro eksportu, niemal 30 proc. więcej niż w tym samym czasie 2011 roku.

W imporcie tendencje są podobne. Sprowadziliśmy towary za 62 mld euro, co oznacza wzrost o 0,1 proc. Jednocześnie import ze strefy euro spadł o 4,3 proc., a ze Wschodu wzrósł o jedną czwartą (wartościowo to jednak tylko 10 mld euro).

Naszym najważniejszym partnerem handlowym wciąż są Niemcy - tam trafia jedna czwarta eksportu z Polski, Niemcy odpowiadają za jedną piątą importu naszego kraju.

Trudno oczekiwać, żeby polski eksport rósł, skoro sytuacja gospodarcza w krajach strefy euro się pogarsza. Wczoraj Eurostat podał, że w maju produkcja przemysłowa w strefie euro była niższa o 2,8 proc. niż w maju 2011 roku. Chociaż ekonomiści spodziewali się jeszcze głębszego spadku - o 3,3 proc. Szczególnie mocno spada produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku: w maju o 6,4 proc. w strefie euro i o 4,4 proc. w UE. I trudno się temu dziwić. W kryzysie konsumenci niechętnie bowiem kupują drogie towary, np. samochody, sprzęt RTV czy AGD. A firmy, nie mając na nie popytu, ograniczają ich produkcję.

Słabsza koniunktura u naszych największych partnerów handlowych ma spory wpływ na funkcjonowanie firm w Polsce. Nasi eksporterzy często dostarczają półprodukty czy komponenty potrzebne do dalszej produkcji np. w Niemczech. Nasz eksport spada, gdy fabryki za naszą zachodnią granicą ograniczają produkcję.

Według Eurostatu w maju 2012 niższą produkcję niż w maju 2011 roku zanotowały duże kraje UE: Niemcy (o 0,2 proc.), Francja (o 3,8 proc.) czy Włochy (o 6,9 proc.). To odpowiednio pierwszy, czwarty i piąty największy odbiorca naszego eksportu.

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.biz - http://wyborcza.biz/biznes/0,0.html © Agora SA

Tags: eksport, gospodarka, polska
Subscribe

Comments for this post were disabled by the author