clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Grecja kupuje niemiecką broń za fundusze z pakietów pomocowych

Grecja kupuje niemiecką broń za fundusze z pakietów pomocowych

...

fila 2012-01-10, ostatnia aktualizacja 2012-01-10 16:02:29.0

Czołgi, okręty podwodne, myśliwce - Ateny zbroją się na potęgę. Jak na tym zarobią Niemcy, czyli "europejski mistrz oszczędzania", wyjaśnia "Die Zeit".

Niemiecki dziennik "Die Zeit" przedstawia listę życzeń greckiego ministerstwa obrony: 60 myśliwców za 3,9 mld euro, francuskie okręty za ponad cztery miliardy, łodzie patrolowe za 400 mln euro, warta tyle samo nieodzowna modernizacja greckiej floty. Amunicja do czołgów Leopard, dwa amerykańskie śmigłowce Apache i dwa niemieckie okręty podwodne kosztować mają kolejne 2 mld euro.

Jeśli Grecja dostanie w marcu 80 mld euro kolejnej transzy pomocy z UE, to kontrakty na broń są w pełni możliwe, zapewnia informator "Die Zeit".

W czasie, kiedy ważą się losy, czy Grecja utrzyma się w strefie euro, a rząd ogłasza program oszczędnościowy, wojsko i przemysł zbrojeniowy pozostają bez cięć. W 2010 roku grecki budżet na zbrojenia wynosił prawie 7 mld euro, czyli ok. 3 proc. PKB - więcej na ten cel w krajach NATO przeznacza tylko USA.

Najwięcej na podejściu Aten do zbrojenia korzysta "europejski mistrz oszczędzania - Niemcy", pisze gazeta. Kiedy jesienią UE zastanawiała się, co począć z Grecją, hiszpańska i grecka prasa donosiła, że kanclerz Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy domagają się od byłego już premiera Jeorjosa Papandreu wywiązania się z kontraktów zbrojeniowych. Choć tych informacji nigdy nie potwierdzono, gazeta przypomina, że jeszcze w 1999 roku Grecja zamówiła 90 myśliwców Eurofighter produkcji europejskiego koncernu EADS. O tej transakcji Berlin przypominał Atenom także w latach 2005, 2007 oraz wiosną 2010 roku, zaledwie parę tygodni przez początkiem kłopotów greckiej gospodarki.

Samoloty to jednak nie wszystko. Według najnowszych danych na temat eksportu Grecja w 2010 roku importowała z Niemiec między innymi 223 haubice pancerne oraz okręt podwodny za łączną kwotę 403 mln euro czy leopardy za 1,7 mld euro.

Zakupy broni miały się według gazety przyczynić do gwałtownego wzrostu zadłużenia Grecji. Szwedzki Instytut Badań nad Pokojem "Sipri" szacuje, że w latach 2005-09 większy import sprzętu militarnego miały tylko: Chiny, Indie, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Korea Południowa.

Nie wszystkich jednak te liczby oburzają. Dimitris Droutsas, były minister spraw zagranicznych Grecji, tłumaczy, że wydatki na cele zbrojeniowe są konieczne ze względu na falę migracji z Afryki Płn. i Azji oraz z powodu prawie codziennych konfliktów z Turcją.

W budżecie na 2012 roku grecki parlament przewiduje zmniejszenie wydatków socjalnych o kolejne 9 proc., czyli ok. 2 mld euro. Jednocześnie wkład do NATO wzrośnie o 50 proc. (60 mln euro). Bieżące wydatki na obronę zostaną zwiększone o 200 mln euro, do 1,3 mld euro, czyli o 18,2 proc.

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.biz - http://wyborcza.biz/biznes/0,0.html © Agora SA

Tags: grecja, kryzys, niemcy, uzbrojenie, zadłużenie
Subscribe

Comments for this post were disabled by the author