clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Chińscy bogacze pakują walizki

Chińscy bogacze pakują walizki
Maria Kruczkowska 2011-11-07, ostatnia aktualizacja 2011-11-06 20:41:23.0
Jeśli komunistyczne władze liczyły, że pozwalając Chińczykom zarabiać fortuny kupiły sobie lojalność klasy średniej, to były w błędzie. Blisko połowa najbogatszych obywateli myśli o emigracji
Tak wynika ze wspólnego raportu instytutu badawczego Hurun z Szanghaju i Banku Chin opublikowanego przez pekińską gazetę "China Daily". Instytut Hurun od 1999 r. ogłasza co roku listę najbogatszych Chińczyków. 
Okazuje się, że aż 46 proc. osób przepytanych w tym roku od maja do września w 18 miastach - przeciętny uczestnik ankiety ma 42 lata i majątek wart 9,6 mln dol. - chce emigrować z kraju, a 14 proc. załatwia już sobie odpowiednie papiery. Większość bogatych Chińczyków chciałaby mieszkać w USA lub Kanadzie. 
Decyzję o wyjeździe na ogół podejmują nie z powodów politycznych, ale praktycznych. Bogaci Chińczycy dużo podróżują i porównują jakość życia w swoim kraju i innych państwach. 
- W Pekinie ceny mieszkań są już takie same jak za granicą, natomiast w Chinach nie ma dostępu do wielu innych świadczeń socjalnych. Życie za granicą kosztuje tyle samo, ale jest lepsze - mówi w chińskiej prasie kolorowej bogata Chinka, która przedstawia się jako Luo i która wyemigrowała do Wielkiej Brytanii. 
Aż 60 proc. bogaczy, którzy decydują się wyjechać z Chin, jako powód podaje niski poziom nauczania w szkołach. A jak wiadomo, mieszkańcy takich krajów jak Chiny, Japonia czy Korea Południowa stawiają edukację na pierwszym miejscu i są gotowi do wszelkich poświęceń, by dobrze wykształcić dzieci.
Zdaniem chińskich bogaczy, beneficjentów obecnego systemu polityczno-ekonomicznego, w Państwie Środka można zrobić majątek, ale nie da się tam żyć - takie wnioski płyną z raportu. Zatrucie środowiska, przeludnienie wielu rejonów, rosnące kontrasty majątkowe i towarzyszące im poczucie zagrożenia bogatych (choć mieszkają na zamkniętych osiedlach), brak gwarancji prawnych własności prywatnej i uczciwych sądów - to powody wymieniane najczęściej jako czynniki psujące jakość życia. Co odważniejsi dodają, że na Zachodzie ludzie są bardziej wolni.
Co trzeci zamożny Chińczyk decydujący się na emigrację korzysta z preferencyjnych przepisów imigracyjnych wprowadzonych przez kraje, które chcą ściągnąć chińskie inwestycje. Wystarczy zadeklarować, że się zainwestuje określoną sumę, m.in. w Kanadzie, USA czy Wielkiej Brytanii, by od ręki dostać prawo stałego pobytu. Chińczycy emigrują bowiem ze swoimi pieniędzmi - kupują luksusowe mieszkania i domy w Londynie, Florencji czy Toronto. 
Najczęściej jednak osiedlają się w Hongkongu, który choć jest częścią Chin, to ma szeroką autonomię i de facto jest państwem w państwie. Na potrzeby bogatych rodaków powstają tam drogie osiedla, rozbudowują się szpitale i kampusy wyższych uczelni.
Jeszcze 30 lat temu komunistyczne Chiny były jednym z najbardziej egalitarnych krajów świata. Do zwrotu doszło po śmierci twórcy komunistycznego państwa Mao Zedonga w 1976 r., gdy partia ogłosiła, że chwalebne jest się bogacić. Dziś żyje tam 271 miliarderów (w dolarach), czyli dwa razy tyle, co w 2009 r. Więcej mają ich tylko Stany Zjednoczone, gdzie jest ich 400.
Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl - http://wyborcza.pl/0,0.html © Agora SA

Tags: Китай, образование, счастье, уровень жизни, экономика, эмиграция
Subscribe

Comments for this post were disabled by the author