March 27th, 2012

Kenia: odkryto złoża ropy

Kenia: odkryto złoża ropy

26.03.2012

fot. AFP PHOTO

W Kenii odkryto złoża ropy. To pierwsze takie odkrycie w historii tego kraju. Ropę znaleziono w rejonie Turkana w północno-zachodniej części kraju. Wcześniej, podczas eksperymentalnych wierceń ropę znaleziono także w sąsiedniej Ugandzie.

Zdaniem prezydenta Kenii, Mwaia Kibaki odkrycie złóż ropy to przełom dla gospodarki tego kraju. Prezydent powiedział, że teraz Kenia stanie się producentem ropy, zaznaczył jednak, że od odkrycia do początków komercyjnych odwiertów zwykle mijają trzy lata lub więcej. Kenia jest znaczącą gospodarką w rejonie Wschodniej Afryki, ale względne bogactwo tego kraju nie opierało się do tej pory na eksploatacji złóż minerałów.

Cena baryłki ropy jest ostatnio dość wysoka - od kilku tygodni utrzymuje się na poziomie około 125 dolarów; to najwięcej od maja zeszłego roku. Rekord ceny baryłki,147 dolarów, padł w roku 2008.

Новый мост в Варшаве - северный

В воскресение открыли в Варшаве новый мост. Это для меня важное, будет меньше пробок на севере столицы.
Мост назывался сразу просто Северный, ну потом городской совет присвоил ему название Марии Склодовской-Кире .




Полиция на великах гуляет.

К вопросу о закрытии McDonalds в России

Оригинал взят у kijuch в К вопросу о закрытии McDonald's в России
http://irsolo.ru/kannibaly-o-russkij-prodavali-zhitelyam-chelovecheskoe-myaso/
http://newsru.com/crime/26mar2012/cannibal6vpenz.html
http://newsru.com/crime/21feb2012/cannibalsntmsk.html
http://newsru.com/crime/29aug2011/ludoed.html
http://newsru.com/crime/08jul2011/cannibalfiascospb.html
http://newsru.com/crime/31may2011/canniballawsuitspb.html
http://newsru.com/crime/18may2011/skeletwomjasenevo.html
http://newsru.com/crime/18may2011/cannibalarrestmsk.html
http://newsru.com/crime/11mar2009/gastrcannibaludm.html
http://newsru.com/crime/16sep2008/jarosatan_666.html
http://newsru.com/crime/14jul2006/mor.html
И т.д.

"Минздравсоцразвития совместно с Роспотребнадзором в 2011 году провели более 700 проверок в сети ресторанов McDonald’s и пришли к выводу, что фастфуд наносит непоправимый ущерб здоровью россиян, и ему больше не место в стране, где есть своя богатая национальная кухня."

"Россия настаивает на закрытии McDonald’s в связи с вредом для здоровья россиян, который приносит фастфуд."

Fury at TV shampoo ad starring Adolf Hitler

  • By Sanchez Manning
  •   26 Mar 2012 17:35

Hair Hitler storm: Fury at TV shampoo ad starring Adolf Hitler

During the controversial TV ad, the Fuhrer is seen giving a vitriolic speech - dubbed over with a high-pitched voice telling men to buy Biomen shampoo

A Turkish TV commercial which appears to show Adolf Hitler urging male viewers to use a shampoo for "real men" has sparked international outrage.

During the controversial advert, the Fuhrer appears in a black and white film giving one of famously vitriolic speeches.

But his German diatribe is dubbed over with a high-pitched voice, which demands in Turkish, "Why are you using woman's shampoo if you're not wearing a woman's dress?

"Now there's the hundred percent men's shampoo Biomen. A real man uses Biomen."

The video then cuts to a picture of the shampoo bottle with the on-screen message, "Real men use Biomen."

Critics have called the 12-second commercial "repulsive" and "deeply offensive".

Adolf HITLER Shampoo Commercial for Biomen
In a lather: The shampoo ad has sparked outrage
Youtube
Adolf HITLER Shampoo Commercial for Biomen
Fuhrer fury: He is dubbed over in the ad by a high-pitched Turkish voice
Youtube
Adolf HITLER Shampoo Commercial for Biomen
Centre of the storm: The shampoo which used Hitler in its ads
 

Targi żon na Ukrainie

Targi żon


 Źródło: The Times

26.03.2012.

Fot. AFP
Fot. AFP
fot. SERGEI SUPINSKY

Co mają w sobie te Ukrainki, że marzą o nich mężczyźni z całego świata? Gotowi płacić spore sumy za wymianę wiadomości i prezenty, pretendenci do ręki przebywają tysiące mil w nadziei, że znajdą prawdziwą miłość i bratnią duszę. A oferta jest przebogata.

Jest -20 stopni i marznę tak, że boli mnie nos, kiedy oddycham. Ale zimno nie powstrzymuje dziesiątek Ukrainek tłoczących się na 12-centymetrowych obcasach w kolejce przed klubem Palladium, ubranych w cienkie rajstopy, z narzuconymi płaszczami na suknie koktajlowe. Ich uroda zapiera dech w piersiach. Nienaganny makijaż pokrywa zaczerwienienia, jakie mogły pojawić się od trzaskającego mrozu. Podjeżdża autokar, z którego wysiada około 25 elegancko ubranych mężczyzn w średnim wieku, z Ameryki, Wielkiej Brytanii i innych krajów Europy. Ale nikt nie gwiżdże ani nie wykrzykuje zachwytów pod adresem dziewczyn. Dziś wszyscy podchodzą do sprawy poważnie: ci mężczyźni zapłacili po 2800 funtów, by tu przyjechać i mają nadzieję na znalezienie żony.

Spotkanie to, nazywane wieczorkiem zapoznawczym, jest jednym z najważniejszych wydarzeń wycieczki all-inclusive Romance Tour, organizowanej do Odessy przez międzynarodowy portal randkowy AnastasiaDate.com. Serwis ten łączy mężczyzn z zamożnych krajów Zachodu z kobietami z Rosji i innych krajów byłego bloku sowieckiego (oraz, za pośrednictwem trzech siostrzanych portali, z Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji). Dlaczego kobiety nie szukają potencjalnych partnerów wśród rodaków? Na Ukrainie problemem jest demografia – na 10 kobiet przypada 9 mężczyzn. Ponadto w tutejszej kulturze 25-letnia dziewczyna jest już starą panną, zaś średnia płaca wynosi 200 funtów miesięcznie.

Jeremy, przystojny 47-letni prawnik z Birmingham przyciągnął stadko pięknych dwudziestoparolatek, ale nie jest zainteresowany. – To jeszcze dzieci. Chciałbym kogoś po trzydziestce – tłumaczy. Nigdy jeszcze nie był żonaty i desperacko pragnie założyć rodzinę. – W domu, jeśli poznaję kobietę w moim wieku, jest za stara na dzieci, a z kolei trzydziestolatki nie chcą 47-letniego mężczyzny.

Steve’a, 50-letniego rozwiedzionego biznesmena z Londynu przepełnia nostalgia. – Uwielbiałem małżeństwo. Uwielbiałem patrzeć na tę samą twarz po powrocie do domu. Przez rok spotykałem się z pewną lekarką. Zaczęliśmy już nawet szukać domu, ale jej dzieci miały problemy behawioralne i któregoś dnia mój syn powiedział, że nie lubi do niej chodzić. Dla mnie to oznaczało koniec. Najwyraźniej nie mogliśmy wspólnie zamieszkać, a jaki jest sens kochania kogoś, jeśli nie możesz go mieć całego? – pyta.

W klubie Palladium na jednego mężczyznę przypadają cztery kobiety. Z głośników dudni tandetna muzyka, ale pije się bardzo mało alkoholu. Jest parkiet, DJ i, od czasu do czasu, gra towarzyska, w rodzaju przekazywania balonu bez używania rąk. Na koniec jednego z wieczorów organizowany jest konkurs piękności. Mniej niż połowa dziewczyn mówi po angielsku, ale w pogotowiu czuwa wiele tłumaczek, gotowych pomóc przyspieszyć nawiązanie kontaktu.

Irena (lat 23), studentka biologii, zapisała się do serwisu trzy lata temu za pośrednictwem agencji matrymonialnej i była już na 20 randkach z cudzoziemcami. – Na Ukrainie faceci są leniwi – mówi. – Chcą, by to kobiety ich utrzymywały. Dlatego dziewczyny wolą wyjechać.

Wszystkie panie w klubie wydają się pogardzać rodakami, idealizując jednocześnie ich zachodnich odpowiedników. Według nich Amerykanie i Europejczycy są "bardziej romantyczni, grzeczni, delikatni, są lepszymi ojcami i rzadziej zdradzają". Rosjanie są "szowinistami, trudni w komunikacji, agresywni, niewierni i piją za dużo wódki". Wiele dziewczyn ma za sobą związki z agresywnymi byłymi, szczególnie Elena, 21-letnia manikiurzystka. To jej pierwszy wieczór zapoznawczy. Po dwóch godzinach jest już umówiona na dwie randki. – Po ślubie rosyjscy mężczyźni uważają, że mają kobietę na własność, że wszystko im wolno: wyzywać ją i bić – mówi. – Mężczyźni, którzy tu przyjeżdżają, poważnie myślą o małżeństwie, ponieważ przelecieli tysiące mil, by tu być. Naszym chodzi tylko o seks.

Czy małżeństwo to naprawdę podstawowowy cel w życiu Ukrainek? >>>

Ale romantyzm to nie wszystko. Na Ukrainie małżeństwo daje kobiecie status. – To nasz podstawowy cel w życiu – mówi 20-latka, kiedy pytam ją, dlaczego tak jej się spieszy do ślubu. Poważnie traktują swoje obowiązki i tego samego oczekują od mężczyzny. – Mężczyzna powinien być głową rodziny – mówi Irena. – Gdyby mąż nie zarabiał wystarczająco, poszłabym do pracy, ale nie za ciężkiej. Kiedy mężczyzna wraca do domu po męczącym dniu, chce mieć miłe otoczenie. Kobieta powinna być dla niego wsparciem, zapewnić mu dobre jedzenie, może masaż. Jeśli kobieta także miała ciężki dzień i chce o tym rozmawiać, tworzy się zła atmosfera.

Portal AnastasiaDate.com ma milion członków na całym świecie i nie skąpią oni, by znaleźć miłość. Sammy (lat 50), strażnik więzienny co miesiąc wydaje 251 funtów na zakup tysiąca "kredytów" – to znaczy 100 wiadomości albo tysiąca minut na chacie, albo połączenia obu tych opcji. Nigdy nie był żonaty, jest samotnym ojcem ośmioletniego chłopca, ale pragnie założyć nową rodzinę. – Chcę wracać do żony siedzącej na bujanym fotelu z dzieckiem na rękach i uśmiechem na twarzy. Ukrainki chowane są na to, by stać się żonami, wyznają wartości rodzinne. W Europie kobiety chcą iść na studia, znaleźć pracę i przebić się przez szklany sufit. Ja szukam kogoś, kto przedłożyłby mnie ponad wszystko inne.

Brzmi to jak przygnębiająco pragmatyczny sposób na zdobycie żony. A jednak wszyscy ci mężczyźni deklarują, że pragną znaleźć "bratnią duszę". Co wieczór spotykają się w hotelowym lobby i plotkują jak licealistki o tym, czy "zaiskrzyło". Ale czy ta iskra nie jest uzależniona od porozumienia intelektualnego, pytam? Większość z tych dziewczyn ma gorsze od nich wykształcenie, być może nigdy w życiu nie wyjechały poza Odessę. – Miłość wszystko scementuje – zapewnia mnie Sammy. – Może żyliśmy inaczej, ale może obydwoje lubimy lody czekoladowe albo filmy science fiction. Więź rodzi się dzięki wspólnym doświadczeniom.

Poszukujący są w większości rozwodnikami (AnastasiaDate.com sprawdza ich, upewniając się, że nie są żonaci ani nie mają na koncie wyroku za przestępstwa na tle seksualnym), więc niektóre mizoginistyczne komentarze można położyć na karb dawnych ran. Phil ma 67 lat, jest dwukrotnie rozwiedzionym psychologiem na częściowej emeryturze. – Brytyjki z klasy średniej mają nierealistyczne oczekiwania wobec życia – tłumaczy. – Opowiadają, jak chcą, by mężczyzna je inspirował, czego nie robiły 20 lat temu. Tutaj kobiety bardziej doceniają życie. To tu można znaleźć osobę, której towarzystwem można się cieszyć.

Pytam go, czy nie zastanawiał się, w jakim stopniu jego towarzystwo będzie radością dla potencjalnej wybranki. Ma w końcu 67 lat i musiało przejść mu przez myśl, że młoda żona postrzegać go będzie tylko jako bilet do lepszego życia. – Oczywiście – przyznaje. – Ale i tak zdobędę kobietę, która będzie miła, będzie mnie dobrze traktować, będzie dobra i szczęśliwa. Gdyby chciała robić karierę, byłbym głupcem zabierając ją do siebie.

Tak duży wybór kandydatek uderza niektórym panom do głowy. – To jak wybieranie dziewczyny marzeń. Można wymienić wszystkie ulubione damskie cechy i szukać tej, która je posiada – entuzjazmuje się William. Tylko czy nie myli kobiecej gotowości z desperacją?

– Mężczyzna rządzi, ponieważ płaci, nas nigdy nie pytają, kto nam się podoba – mówi 22-letnia celniczka Ekaterina. Do agencji matrymonialnej zapisała się w wieku 18 lat i już po pół roku była zaręczona z Niemcem. – Kiedy się zapisywałam, zastanawiałam się, czy naprawdę można porozumieć się z cudzoziemcem, kimś o innej mentalności? Ale potem się zakochałam. Był przystojny i bardzo dobry dla mnie, ale chciał mieć od razu pięcioro dzieci, rok po roku. Powiedziałam mu, że ja chcę być damą i zadbać też o siebie, a nie rodzić tyle dzieci.

Nie powinniśmy kpić ani szydzić. Wiele badań dowiodło, że kiedy dwie różne kultury łączą się z romantycznej miłości, wskaźniki rozwodów osiągają niebotyczne wartości. Dla wielu trwałych związków fundamentem były i są dary, posagi, kupowanie narzeczonych, biżuteria, czy nawet układy polityczne – wraz z optymistycznym założeniem, że miłość przyjdzie z czasem. Pierścionek zaręczynowy wymyślili Rzymianie – był sposobem zabezpieczenia zadatku wpłaconego za żonę. Być może wiza i bilet lotniczy to tylko współczesna wersja tego samego.

Zimny prysznic

Nataszę poznałem w 1998 roku, na stronie z rosyjskimi kandydatkami na żonę. Wiązały się z tym koszty, płaciło się nawet za wysyłanie kwiatów i podarunków. Teraz widzę, że była to forma wyciągnięcia pieniędzy z kieszeni.

Kilkakrotnie spotkaliśmy się na Ukrainie, potem ona przyjechała do Anglii na wakacje. Miałem 38 lat, za sobą rozczarowanie miłosne, pociągała mnie jej pasja i namiętność. Ona też dawno przekroczyła już trzydziestkę i marzyła o dziecku. Nagle znalazłem się pod ogromną presją małżeństwa. Pobraliśmy się rok później na Ukrainie. Miałem wątpliwości co do jej wybuchowego charakteru, ale przebywaliśmy z jej rodziną, w mieście tak odizolowanym od świata, że wycofanie się było prawie niepodobieństwem.

Nasze małżeństwo okazało się katastrofą. Szybko zdałem sobie sprawę, że jej zdrowie psychicznie nie było stabilne (codziennie na mnie wrzeszczała), ale winę za porażkę ponosił też szok kulturowy. Wielkim problemem okazała się brytyjska pogoda. Chociaż zimą na Krymie temperatura spada do -20 stopni, to Natasza nie mogła znieść naszych wiatrów i przeciągów. Problemem była też dieta. Dzień bez barszczu był nie do pomyślenia. Czułem się odizolowany, chociaż może wykazywałem za mało zrozumienia dla jej kłopotów z przystosowaniem.

Kiedy na świat przyszedł nasz syn, zaczęła zachowywać się jeszcze dziwaczniej. Wszystko obsesyjnie kontrolowała, zwłaszcza egzekwując swój kulturowo uwarunkowany lęk przed zimnem – nasz syn musiał być praktycznie owinięty w kokon, zanim wolno mu było wyjść na dwór, lody były zakazane. Nie wydawała też pieniędzy, które wpłacałem na jej konto.

Kiedy nasz związek zaczął się rozpadać, zagroziła, że wywiezie syna na Ukrainę i pewnego dnia tak zrobiła. Policja i ambasady wykazywały wiele współczucia, ale niewiele mogły dla mnie zrobić. Dziś mój syn ma dziewięć lat i od wyjazdu widziałem go zaledwie kilka razy. Nastawiono go przeciwko mnie.

Doradzałbym ostrożność każdemu, kto zapisuje się do takiego portalu. Uczcie się języka, poznajcie różnice kulturowe. A przede wszystkim zainteresujcie się przeszłością kandydatki. Dziś jestem rozwiedziony z Nataszą w świetle prawa ukraińskiego, ale nie brytyjskiego, przez co nie mogę od nowa ułożyć sobie życia.

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA