October 21st, 2011

Эмир Катара прибыл в Польшу. Четыре Airbus эмира приземились в Варшаве




Przyleciał emir Kataru. Cztery airbusy wylądowały na Okęciu....

IAR 2011-10-20, ostatnia aktualizacja 2011-10-20 13:18:16.0

Dziś rozpoczęła się, mająca potrwać dwa dni wizyta emira Kataru, szejka Hamada Bin Khalifa Al - Thaniego. Spotka się z prezydentem, premierem i marszałkiem senatu. Emir i jego dwór przylecieli na lotnisko Chopina czterema Airbusami. Alert24 czeka na Wasze zdjęcia!
Przywódca jednego z najbogatszych państw arabskich będzie przede wszystkim rozmawiał z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Po południu w Pałacu Prezydenckim zaplanowano podpisanie polsko-katarskiej umowy o współpracy w turystyce. Wieczorem Bronisław Komorowski wyda na cześć emira Kataru uroczysty obiad.

Dzisiaj emir Kataru spotka się także z marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem, a jutro z premierem Donaldem Tuskiem, z którym ma rozmawiać głównie na tematy gospodarcze, w tym o współpracy w dziedzinie energetyki. Sfinalizowana ma zostać umowa o dostawie do Polski skroplonego gazu z Kataru.

Emir miał wylądować na warszawskim lotnisku Okęcie ok. 11.30, dotarł jednak do Polski wcześniej. Przed godz. 10. Podróżuje we flocie czterech airbusów.




Испанская ETA закончила войну с государством




ETA ogłosiła zakończenie walki zbrojnej. "Nadszedł czas"
...

rik, PAP 2011-10-20, ostatnia aktualizacja 2011-10-20 22:05:07.0

Organizacja terrorystyczna ETA ogłosiła definitywne zakończenie ponad 40-letniej walki zbrojnej - wynika z komunikatu, opublikowanego w baskijskim dzienniku "Gara". W atakach baskijskich separatystów zginęło ponad 800 osób.
W oświadczeniu, które ETA nazwała "historycznym", organizacja "ostatecznie i zdecydowanie" zobowiązała się do zakończenia konfliktu zbrojnego. Zaapelowała do rządów "Hiszpanii i Francji, by zapoczątkowały proces bezpośredniego dialogu", mającego na celu przezwyciężenie skutków konfliktu. ETA wezwała także społeczność baskijską, by "zaangażowała się w ten proces".

Pokojowa droga rozwiązania konfliktu

"Nadszedł czas, aby z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Nadszedł czas na odpowiedzialne i odważne działania" - napisała organizacja.

ETA nawiązała też do międzynarodowej konferencji na rzecz pokoju, która w poniedziałek odbyła się w San Sebastian, w Kraju Basków. Jej uczestnicy, m.in. były premier Irlandii Bertie Ahern, w specjalnej rezolucji zaapelowali do organizacji, by zaprzestała przemocy i podjęła dialog z rządami w Madrycie i Paryżu.

To inicjatywa "o dużym znaczeniu politycznym" - oceniła ETA, dodając, że rezolucja "łączy elementy służące kompleksowemu rozwiązanie konfliktu". Według ETA, ten sposób rozwiązania konfliktu popiera większość społeczeństwa baskijskiego i społeczności międzynarodowej.

800 członków ETA jest więzionych

Uczestnicy poniedziałkowego spotkania wezwali władze w Madrycie i Paryżu, by przyjęły ewentualną deklarację pokojową ETA i zgodziły się na dialog "wyłącznie na temat konsekwencji konfliktu". Jak pisze agencja EFE, w ten sposób określa się zazwyczaj kwestie dotyczące sytuacji więzionych członków ETA i rozbrojenia tej organizacji. Około 800 członków ETA jest przetrzymywanych w więzieniach na terenie całej Hiszpanii. Organizacja domaga się przeniesienia ich do zakładów w Kraju Basków, dzięki czemu będą znajdowali się bliżej rodzin.

Mediatorzy opowiedzieli się za "podjęciem ważnych kroków w kierunku pojednania, (...) przyznania rekompensat i udzielenia pomocy wszystkim ofiarom" konfliktu.

ETA w styczniu br. ogłosiła zawieszenie broni. Po zamachu na lotnisku Barajas w Madrycie 30 grudnia 2006 roku, w którym zginęły dwie osoby i który zakończył poprzednie "permanentne zawieszenie broni", władze Hiszpanii przerwały negocjacje z ETA.

Zabili 858 osób

ETA (Euskadi Ta Askatasuna - Kraj Basków i Wolność) powstała 31 lipca 1959 roku. Od rozpoczęcia przez nią działalności zbrojnej w 1968 roku w zamachach przeprowadzonych przez ETA zginęło 858 osób: wojskowych, członków Gwardii Cywilnej, policjantów, polityków, sędziów, a także setki przypadkowych osób. ETA walczy o niepodległość Baskonii, regionu położonego na pograniczu Hiszpanii i Francji.

W 2001 roku ETA została umieszczona na liście organizacji terrorystycznych Unii Europejskiej i USA.

www.gazeta.pl

Польша стала третьим производителем автобусов в Европе.

piątek, 21 października 2011

Autobusy dodały gazu

Polska jest trzecim producentem autobusów w Europie. W tym roku produkcja i sprzedaż wzrosły, ale w przyszłym branżę może czekać spowolnienie.
Jeszcze rok wcześniej o tej porze sytuacja wyglądała dramatycznie: produkcja spadała o jedną piątą, w dół szedł eksport, słabł także rynek krajowy. Teraz fabryki autobusów w Polsce odrabiają straty. Jak podaje branżowa firma analityczna JMK, w ciągu trzech kwartałów z linii produkcyjnych zjechało o 8,4 proc. pojazdów więcej niż w ubiegłym roku.

MAN – największy producent w Polsce – liczy w tym roku na wzrost o jedną piątą, a rangę jego zakładu w Starachowicach umocniło rozpoczęcie w sierpniu budowy szkieletów prestiżowych autokarów Neoplan.

Drugi w rankingu producentów jest Solaris – 695 wyprodukowanych od stycznia autobusów i 41 trolejbusów dało mu wzrost o 10 proc. Na trzecim miejscu znajduje się Volvo, na czwartym Scania.

Według branżowego stowarzyszenia ACEA z Brukseli jesteśmy trzecim po Szwecji i Niemczech producentem autobusów w Europie. Także jednym z czołowych eksporterów. Eksport równieź się poprawia, choć o niewiele ponad 3 proc.

Sytuacja producentów zasadniczo się jednak różni. Jeśli MAN i Solaris ciągną wyniki w górę, to firmy szwedzkie, szczególnie Scania, zwalniają tempo. Ta ostatnia zmniejszyła swój udział w eksportowym rynku z prawie 20 proc. do niecałych 12 proc.

Tymczasem prawdziwa hossa panuje na rynku polskim. Tu wzrost sprzedaży sięga 43 proc., a wyniki poprawili prawie wszyscy liczący się producenci.

Według analityków JMK, to efekt znakomitej koniunktury w segmencie autobusów miejskich napędzanej unijnymi dotacjami dla samorządów. W dodatku w IV kwartale rozpocznie się realizacja potężnych kontraktów na dostawy dla Warszawy oraz Białegostoku. W rezultacie pobity może zostać rekord z roku 2008, gdy miejskie spółki komunikacyjne odebrały 887 autobusów.

Ale dalsze perspektywy nie są już tak dobre. Producenci obawiają się drugiej fali kryzysu.

– Scania już zakomunikowała, że zmniejszy produkcję – twierdzi szef JMK Aleksander Kierecki. Inni producenci jeszcze na ten temat milczą, ale podobne reakcje są bardzo prawdopodobne. Także rynek polski czeka bessa – kończą się bowiem dotacje. Z kolejnymi zakupami samorządy muszą czekać na nowy unijny budżet.

Na razie jednak ten rok, prócz lepszych wyników, przynosi fabrykom jeszcze jeden atut: stajemy się potentatem w produkcji autobusów ekologicznych. Volvo Polska bierze udział w realizacji dużego kontraktu na dostawę 91 pojazdów do Norwegii, z których jedna trzecia będzie mieć napęd hybrydowy. To największe zamówienie w Europie.

Liczącym się dostawcą jest Solaris. – Do końca roku liczba wyprodukowanych autobusów hybrydowych zbliży się do 100 sztuk – informuje rzecznik Solarisa Mateusz Figaszewski.

Pojazdy Lions City Hybrid produkuje od roku MAN. Jak to działa? Np. MAN podczas hamowania ładuje potężne kondensatory, które zasilają urządzenia autobusu podczas postoju i ruszania z przystanku. Następnie przejeżdża do 200 metrów na napędzie elektrycznym, po czym włącza się silnik wysokoprężny. Diesel zostaje także uruchomiony powyżej 30 km/godz. – Dalej autobus jedzie już tylko na dieslu, po czym hamując, znowu ładuje kondensatory i przełącza się na silnik elektryczny. I tak w kółko – tłumaczy Kierecki.

Rzeczpospolita
Copyright 1996-2011 Grupa Onet.pl SA