clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

W kantorach na Białorusi dolar dwa razy droższy od oficjalnego kursu

W kantorach na Białorusi dolar dwa razy droższy od oficjalnego kursu
...

Andrzej Kublik 2011-10-13, ostatnia aktualizacja 2011-10-13 21:48:06.0

Władze Białorusi mają kolejny problem na rynku walutowym. Na giełdzie, w banku centralnym i w kantorach za dolara trzeba dać dwa razy więcej białoruskich rubli niż po oficjalnym kursie.
Przez ostatnie trzy dni na giełdzie organizowanej przez bank centralny Białorusi białoruska waluta straciła aż 13,8 proc. na wartości w stosunku do dolara. W czwartek za 1 dolara na tej giełdzie trzeba było zapłacić 9010 białoruskich rubli, jak nigdy wcześniej. A w białoruskich kantorach już od środy za 1 dolara trzeba było zapłacić 10 tys. rubli. Licząc po tym kursie, np. białoruscy nauczyciele zarabiający około pół miliona rubli miesięcznie dostają równowartość 50 dol. (czyli ponad 160 zł).

Kursy na bankowej giełdzie i w kantorach są niemal dwa razy wyższe od tego oficjalnego. W czwartek wynosił on 5731 rubli za dolara.

To nagłe zamieszanie na rynku walutowym opóźni plany władz w Mińsku, które chciały pod koniec października wprowadzić jeden rynkowy kurs białoruskiego rubla i skończyć ze szkodliwą dla przedsiębiorstw wielością kursów. Częściowo kurs białoruskiego rubla został uwolniony w połowie września, gdy bank centralny zorganizował giełdę walutową. Pierwszego dnia na tej giełdzie za 1 dolara trzeba było zapłacić 8600 rubli, o 60 proc. więcej od oficjalnego kursu. Po tym oficjalnym kursie są sprzedawane np. dolary do zapłaty rachunków za import gazu z Rosji. Ale stopniowo na tym wolnym rynku białoruska waluta zaczęła się umacniać i 3 października za 1 dolara trzeba było zapłacić już 7630 rubli. Wydawało się, że wkrótce kurs giełdowy i oficjalny tak bardzo się zbliżą, że będzie można wprowadzić jeden, rynkowy kurs.

Jednak 3 października prezes centralnego banku Białorusi Nadieżda Jermakowa zapowiedziała, że w październiku bank może interweniować, by nie dopuścić do gwałtownego osłabienia białoruskiego rubla. Ale zaraz potem białoruska waluta zaczęła tracić na wartości - zauważyli analitycy portalu Biełorusskije Nowosti.

Jak tłumaczą, importerzy odwlekali zakupy obcych walut, bo liczyli na to, że z czasem zapłacą za nie mniej białoruskich rubli. A z kolei eksporterzy zwlekali ze sprzedażą obcych walut, bo dostawali za nie coraz mniej rubli.

Eksporterzy na Białorusi mają jeszcze jeden problem. Muszą sprzedawać państwu 30 proc. dewizowych wpływów z eksportu po oficjalnym kursie. A ponieważ jest on dużo niższy od giełdowego kursu, firmy zaniżają w oficjalnych sprawozdaniach swoje wpływy z eksportu, by sprzedać państwu jak najmniej dewiz po oficjalnym, niższym kursie. Ale jednocześnie obawiają się wprowadzić "zaoszczędzone" w ten sposób dewizy do obrotu na walutowej giełdzie. W efekcie na tej giełdzie ostatnio znowu popyt na dewizy przewyższał podaż i to dodatkowo wywindowało cenę obcych walut.

Z tych właśnie powodów białoruska gospodarka skorzystałaby na pełnym uwolnieniu kursu swojej waluty. Tyle że na efekty tego zabiegu trzeba by poczekać. A wcześniej Białorusinów czekałaby fala podwyżek i dodatkowe nakręcenie inflacji, która od początku roku do końca września już wyniosła 75 proc.

Uwolnienie kursu białoruskiego rubla po ostatnim osłabieniu staje się więc coraz większym problemem politycznym. - Trudno będzie przekonać prezydenta Aleksandra Łukaszenkę, żeby oficjalny kurs wyniósł 8000 rubli za dolara - powiedział jeden z bankowców cytowany przez Biełorusskije Nowosti.

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.biz - http://wyborcza.biz/biznes/0,0.html © Agora SA
Tags: finanse, Белорусь, Лукашенко, Нацбанк Белоруссии, белорусский рубль, инфлация, экономика
Subscribe
Comments for this post were disabled by the author