clickkey (clickkey) wrote,
clickkey
clickkey

Греция упала в штопор

Dariusz Rosati dla GW: Grecja wpadła w korkociąg


...

Rozmawiał Ireneusz Sudak 2011-09-03, ostatnia aktualizacja 2011-09-02 21:29:44.0

Nie wiemy, czy rząd ma wolę polityczną do przeprowadzenia cięć, nie ma reform strukturalnych, prywatyzacja jest opóźniona. A to właśnie dzięki niej można uzyskać pieniądze, nie zaburzając popytu wewnętrznego - mówi były członek RPP Dariusz Rosati

Ireneusz Sudak: Zgodnie z oczekiwaniami UE i MFW Grecja wprowadziła cięcia, zmniejszyła emerytury, podwyższyła  podatki itp. Efekt jest taki, że PKB spada o 7 proc., a deficytu nie uda się zbić do uzgodnionego 7,5 proc. Czy gospodarka jest zarzynana?

Dariusz Rosati: Cięcia nie powinny przekraczać granic rozsądku, bo powodują osłabienie tempa wzrostu gospodarki. Mogą podważyć
fundamenty wzrostu gospodarczego, z czym mamy do czynienia w  Grecji. Wzrasta relatywny poziom zadłużenia, a deficyt budżetowy rośnie. Grecja wpadła w korkociąg, z którego nie może wyjść. Cięcia powinny być rozsądne, nie skoncentrowane w aż tak krótkim czasie.

Z zaciskania pasa nie będzie wzrostu gospodarczego. A jak nie będzie wzrostu, kraje nie będą miały z czego spłacać długów - mówił w maju w Warszawie znany amerykański inwestor Mark Mobius. Czy Europa musi przyznać mu rację?

- Kiedy narzucano Grecji cięcia wydatków, nikt nie mógł wiedzieć, które metody będą skuteczne, a które nie. Teraz widać, że
najlepsze byłyby takie rozwiązania, które nie ograniczają popytu wewnętrznego.

Na przykład?

Grecja nie wykonuje zobowiązań. Z jednej strony nie wiemy, czy rząd ma wolę polityczną do przeprowadzenia cięć, nie ma reform
strukturalnych, prywatyzacja jest opóźniona. A to właśnie dzięki niej można uzyskać pieniądze, nie zaburzając popytu wewnętrznego. Ale z
drugiej strony w kraju są silne podziały wewnętrzne, wiele osób w Polsce zna historie z greckich hoteli, sklepów, taksówek, które nie wydają
paragonów. Administracja kraju jest przerośnięta i niesprawna. Rząd nie radzi sobie nawet ze ściąganiem podatków i zapowiada, że wynajmie do tego specjalną prywatną agencję. To kryzys państwa.

Co można teraz zrobić?

- Grecja już i tak jest niewypłacalna. Wydaje się, że Komisja Europejska dopuszcza taką możliwość, o czym świadczy dopuszczenie
prywatnych inwestorów do udziału w restrukturyzacji długu.
Moim zdaniem tylko jak najszybsze, uporządkowane bankructwo uzdrowiłoby sytuację w Grecji. Inwestorzy powinni ponieść konsekwencje
zbyt optymistycznych założeń. Europejskie banki sobie z tym poradzą, ale powinno się chronić banki greckie, które muszą zapewnić rynkowi
finansowanie, tak żeby mógł się podnieść z kryzysu.

Czy ograniczenia wydatków miały równie zły wpływ na inne kraje?

- Wprowadzenie cięć zawsze wywołuje impuls recesyjny, ale ani Portugalii, ani Irlandii, Hiszpanii czy Włochom nie grozi
niewypłacalność. W przypadku tych kraj owe cięcia wynikały z konieczności dostosowania gospodarek do trudniejszych warunków.

Zna pan przykład kraju, któremu cięcia wyszły na dobre?

- Takim państwem jest Łotwa, gdzie oszczędności były bardzo drastyczne i polegały np. na 30-proc. obniżce wynagrodzeń w sektorze
publicznym. I w przeciwieństwie do Aten nikt nie strajkował, nikt nie  robił zadym ani nie wylewał łez. Ale żeby to osiągnąć, potrzeba
zdeterminowanego rządu, sprawnej administracji i społeczeństwa gotowego do poświęceń. Żadnego z tych elementów nie ma w Grecji.

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.biz - http://wyborcza.biz/biznes/0,0.html © Agora SA

Subscribe

Comments for this post were disabled by the author